Opowiadam się za człowiekiem

By 20 sierpnia 2020tutaj zacznij, zaproszenie

La Colombe – obraz przedstawiający gołębia, który możecie zobaczyć powyżej, Pablo Picasso namalował 9 stycznia 1949 roku. Niedługo później został on umieszczony na plakacie zapowiadającym Paryski Kongres Pokoju. Prace artysty zaczęto kojarzyć z organizacją, a rok później został on zaproszony na Kongres Pokoju w Sheffield w Anglii (13 listopada 1950 roku). Mimo oporu przed publicznymi wystąpieniami, Picasso zdecydował się podzielić kilkoma słowami:

„Drodzy przyjaciele, mam nadzieję, że pozwolicie mi na osobiste wspomnienie.

Mój ojciec, który mieszkał w Barcelonie, malował zwierzęta. Bardzo lubił malować ptaki, a w szczególności gołębie. Kiedy zaczął mu się psuć wzrok, podał mi swoje pędzle i poprosił, abym namalował delikatne nogi gołębi – czego on sam nie mógł już zrobić. Kiedy stwierdził, że udaje mi się to dość dobrze, ofiarował mi swoje pędzle i zająłem jego miejsce w rodzinie malarzy. Jakże byłby szczęśliwy, gdyby mógł być tu dzisiaj i zobaczyć, że moje skromne gołębie okrążyły świat. Z takim samym zapałem i zaangażowaniem, z jakim oddaję się swojej sztuce, przyłożyłem się tutaj do walki o największy i najsprawiedliwszy cel spośród wszystkich możliwych. Opowiadam się za życiem, przeciwko śmierci. Opowiadam się za pokojem, przeciw wojnie.[1]

Ta krótka mowa wypowiedziana w obliczu pogłębiających się działań wojennych w Korei, poruszyła tłum. Niektórzy mówią, że to jej prostota i jasność przyczyniła się do ogólnego zrozumienia. Istniała potrzeba usłyszenia konkretnej deklaracji, która przemawiałaby przez szeregi serc czujących ten sam rodzaj znużenia nienawiścią i strachem. Opowiedzenie się za pokojem było więc śmiałym odruchem przynoszącym poczucie bezpieczeństwa.

Obecnie możemy czuć znudzenie coraz częstszym wykorzystywaniem wizerunku gołębia czy słowami, które bardzo szybko tracą na znaczeniu. Nie wiem jakie litery ułożone w zdanie mogą być przekonujące. Może już tylko działanie jest pewnego rodzaju deklaracją. Tymczasem o tej przemowie nie mogę przestać myśleć. Obserwując wszelkie wydarzenia w Polsce czy na świecie wręcz wyrywa mi się z serca marzenie o pokoju. I wydaje mi się, że nie jest ono naiwne, bo przekształca się w wewnętrzną chęć sprawienia, że ludzie, których spotykam będą czuć się bezpiecznie. Opowiedzenie się za życiem czy pokojem może być więc konkretną deklaracją opowiedzenia się za człowiekiem. I mam wrażenie, że to są duże słowa.

Opowiadam się za człowiekiem, czyli rozumiem, że istnieje człowiek inny ode mnie. Dostrzegam, że niesie ze sobą wydarzenia przeszłości, które w konkretny sposób ukształtowały jego teraźniejszość. Nie znam kontekstu jego poruszania się w świecie, więc nie mam prawa tego oceniać. Wiem, że bardzo łatwo jest wyrzucić z siebie opinię czy komentarz. Tym samym łatwo jest ranić. Świat już nie ma oporów. Cywilizacja natychmiastowego przypisywania etykiety nie zatrzymuje swojego rozwoju. Nie muszę jednak w tym uczestniczyć. Nie muszę od razu nazywać czyjegoś zachowania. Opowiadam się za człowiekiem, czyli mam w sobie pragnienie stworzenia przestrzeni, w której spotkany człowiek będzie odczuwał bezpieczeństwo opowiadania własnej osoby. Zachowuję w tej przestrzeni świadomość własnej tożsamości, a dzięki temu z uwagą mogę poznawać inną. Opowiadam się za człowiekiem, czyli w zależności od własnych sił i możliwości jestem gotowa pomóc, jeżeli inny człowiek go rani lub dzieli się nieprawdą na jego temat. Nie muszę wierzyć wszystkiemu, co słyszę na temat drugiego człowieka. Jeżeli mam poczucie, że chcę coś na jego temat wiedzieć, mogę spróbować go poznać i porozmawiać. Łatwo jest poddać się myśleniu w kategoriach grup, klasyfikacji i podziałów. Świat wydaje się wtedy bardziej uporządkowany, trochę bardziej bezpieczny. Rozumiem dlaczego takie myślenie występuje, ale nie zgadzam się z nim i nie chcę w nim uczestniczyć. Każdego dnia mogę pracować nad dostrzeganiem konkretnego człowieka, mogę słuchać jak sam siebie nazywa i co o sobie myśli. Opowiadam się więc za poznaniem człowieka, dostrzeganiem jego zachowań ze świadomością istnienia kontekstu jego całego życia. Opowiadam się za człowiekiem, czyli opowiadam się za pokojem, który będzie świadczył o dojrzałym zrozumieniu płynącym z obu stron, czyli opowiadam się za wartością życia każdego człowieka oraz jego prawem do istnienia takim, jaki jest.

Opowiadam się za człowiekiem, czyli mam również świadomość, że deklaracje idą obok czynów.

Pablo Picasso deklarował i działał za każdym razem, gdy tworzył obraz potępiający wojnę czy nienawiść w stosunku do drugiego człowieka. Mocno wierzę, że każdy z nas może dalej na swój sposób nieść ten przekaz. Niezależnie czy będę to gołębie skrzydła czy inny rodzaj lotu w kierunku pokoju, warto wspierać i budować poczucie bezpieczeństwa.

#OpowiadamSięZaCzłowiekiem

Zdjęcie obrazu „La Colombe” pochodzi ze strony: https://www.moma.org/collection/works/60633


[1] Picasso Pablo, Opowiadam się za pokojem, przeciw wojnie [w:] Przemowy niezapomniane. Słowa, które zmieniły bieg historii, przeł. A. Kożuchowski, J. Słomczyńska, oprac. Shaun Usher, Kraków 2019.