Wspólny język

By 28 marca 2019zaproszenie

„Poezja skupia uwagę na ważnych zagadnieniach” podkreślił jeden z uczestników Międzykulturowego Wieczoru Poetyckiego, który miałam możliwość prowadzić 21 marca w JCC (Jewish Community Centre). Choć wydarzenie odbyło się już tydzień temu, ciągle mocno wracają do mnie wspomnienia  i przemyślenia, płynące wraz z tak silnymi słowami, połączonymi umiejętnie w zdania, które miały okazję wybrzmieć.

Pierwszy raz poezję w języku arabskim usłyszałam podczas warsztatów prowadzonych przez znawcę i tłumacza literatury arabskiej prof. Marka Dziekana w Instytucie Kultury Willa Decjusza. Gościem specjalnym była wtedy syryjska poetka Kholoud Charaf – laureatka prestiżowej nagrody Ibn Battuty, która obecnie mieszka w Krakowie w ramach stypendium Międzynarodowej Sieci Miast Schronienia ICORN. Doświadczenie jej twórczości całkowicie mnie pochłonęło. Było coś fascynującego w odmienności i mocy słów, które w przedziwny sposób potrafiłam zrozumieć mimo, że nie znałam języka. Ponadto warsztaty przybliżyły literackie tradycje kultur arabskich, zaczynając od VI w. n.e, kiedy to koczownicy na Półwyspie Arabskim dzielili się emocjami, przeżyciami walk i opisami natury poprzez formę nazywaną kasydą. Dzieje tej twórczości znajdują też odzwierciedlenie w Koranie  oraz w opowieściach (Księga tysiąca i jednej nocy), które dotarły na Bliski Wschód prosto z Indii.

„Współczesna literatura arabska, tak poezja, jak i proza, jest z jednej strony kontynuacją wielowiekowych tradycji literackiej twórczości Arabów, z drugiej zaś czerpie wiele z literatur Zachodu, nie zamykając się tylko na własne korzenie. Jest otwarta nas nowe doświadczenia, czego dowodem jest poezja syryjskiej poetki Kholoud Charaf,” – to podsumowanie przeczytałam między innymi w opisie warsztatów i z takim odczuciem też się później spotkałam.

Tak zrodziła się myśl podzielenia się tym doświadczeniem zrozumienia i otwartości z większym gronem odbiorców i stworzenia przestrzeni poznania dla każdego, kto poezję uwielbia i dla każdego, kto jeszcze nie miał okazji jej odkryć. Jestem jednak głęboko przekonana, że kluczem tego spotkania nie była sama forma wierszy. Za każdym z nich kryła się  niepowtarzalna i pełna tajemnicy historia, której nie potrafiłam zachować jedynie dla siebie.

plakat zaprojektowała: Alicja Ulma

Międzykulturowy Wieczór Poetycki/ Multicultural Poetry Evening odbył się 21 marca 2019r., czyli w Międzynarodowy Dzień Poezji. Cieszę się, że to był akurat ten dzień. Cieszę się, że właśnie w ten sposób mogliśmy wspólnie przypomnieć sobie istotę poznania drugiego człowieka poprzez twórczość, którą sam kreuje lub którą jest zachwycony.
Mocno wierzę, że słowo, wolność tworzenia i dzielenia się swoim człowieczeństwem sprawiają, że jesteśmy do siebie bardzo podobni i równi, mimo różnic. Mocno wierzę, że to doświadczenie pozwala nam zobaczyć, że jesteśmy w stanie rozumieć siebie nawzajem, dzielić się spostrzeżeniami na temat świata i budować pokój poprzez świadomość, że wszyscy tak naprawdę mówimy tym samym językiem. Właśnie to zrozumienie bardzo chciałam przekazać tym wydarzeniem. Nie działałam jednak sama. Współorganizatorami wieczoru byli Anna i Karol Wilczyńscy z Islamista blog. Bez nich ten czas nie byłby możliwy.

Naszym pierwszym ważnym gościem była wspomniana przeze mnie na samym początku niezwykła Kholoud Charaf, która ponownie przypomniała mi piękno języka arabskiego i tajemnicy, którą ze sobą przynosi. Po wieczorze poetka przesłała mi nagranie, które powstało w ramach cyklu podcastów literackich  “Literatura na fali” Grzegorza Jankowicza i Michała Sowińskiego. Jeżeli chcecie doświadczyć tego, o czym Kholoud pisze i usłyszeć jak silnie przeciwstawia się wojnie, koniecznie posłuchajcie:

Literatura na fali – Wbrew wojnie – Kholoud Charaf


Fot. Justyna Wydra

Następnym gościem była wspaniała Sindhuja Sankaran, która przedstawiła wiersz w języku tamilskim oraz swoją własną twórczość w języku angielskim, dzieląc się jednocześnie osobistym przeżyciem. Jest coś niezwykłego w tej kobiecie, która wprowadza dużo energii i działania we wszystko, co robi. Serdecznie zapraszam do śledzenia jej działań: Rethinking Refugees – Knowledge and Action

fot. Justyna Wydra

Swoją obecnością zachwycił nas również pan Marek Tuszewicki, prezentując poezję w jidysz oraz Shadi Firouzi z wierszem włoskim napisanym przez ucznia trzeciej klasy szkoły podstawowej. Swoją prostotą przekazuje tak wiele, dlatego udostępniam go pod zdjęciami.

 

fot. Justyna Wydra

“The never-ending journey”

The kids of 3rd grade – Valdese School, Palermo 2018/2019

This is a journey full of fears,
With many dark clouds.
Many of us lose their lives,
Nevertheless, we want to win this race at all costs.
Hoping that it will welcome us as brothers,
And not with knives in its hands.
You call us migrants, it is many of us,
And we take on giants.
We want hope not to abandon us,
And we are strong and brave like lions.
We are all weaker in the night,
As in struggle.
At all costs we must make it and cross the sea,
As if we liked to learn to fly.
We dream of peace, freedom, understanding, love and
no more pain.
We don’t ask for the moon and the stars,
But a grain of nice things.
Now, there we see it, there is a ship in the sea,
With nice people that want to save us.
Our journey still goes on,
But without fear and dark clouds.

(tłumaczenie na język angielski: Shadi Firouzi)

Pan Michael Thomas zachwycił mnie już pierwszym e-mailem, który do mnie wysłał. Czytałam informacje o poezji traktującej o prawach człowieka i obronie ludzkiej wartości. Taki też wiersz został przedstawiony podczas wieczoru. “Dust”, którego autorem jest Simon Miller, stanowi opis doświadczenia dyslokacji przez uchodźcę oraz trudności z jakimi musi się zmagać w codzienności. “Gdyby tylko znalazł się ktoś, kto mógłby odpowiedzieć.” – wybrzmiewa na koniec utworu. Myślę o tym jak często rzeczywistość (a tym samym trwający w niej ludzie) pozostawia bezsilność człowieka bez choćby jednego słowa.

fot. Justyna Wydra

Podczas wieczoru była też z nami Pani Kamila Junik, która swoją otwartością i ciepłem oraz językiem hindi całkowicie skradła moje serce, prezentując wiersze o miłości i rozstaniu. Patrzyłam na nieznane mi dotąd znaki, tworzące sens wiersza i ponownie zachwycała mnie tajemnica tak wielu fragmentów świata. Był Ahmed Hal, którego poznałam jeszcze na uczelni i nie wyobrażałam sobie wcześniej, że spotkamy się podczas tak niezwykłego wieczoru. Był też mój brat – Piotr Skibiński – człowiek, którego osoba jest mi tak bliska i która nieustannie czegoś nowego mnie uczy. Oprócz wiersza podzielił się też refleksją na temat istoty i rozumienia poezji, podkreślając, że ta forma twórczości stanowi odzwierciedlenie nas samych.

    

fot. Justyna Wydra

Na zakończenie brazylijską poezję przedstawiła Patricia Ferreira z uśmiechem i mocnym przesłaniem o wartości miłości do drugiego człowieka. Poniżej umieszczam fragment jednego wiersza:

Saber Viver – Cora Coralina (1965)

 Não sei… Se a vida é curta

Ou longa demais pra nós,

   Mas sei que nada do que vivemos

Tem sentido, senão tocamos

O coração das pessoas.

[…]

Knowing How to Live – Cora Coralina (1965)

 I don’t know… If life is short

Or too long for us,

But I know that nothing we live

Makes sense, if we don’t touch

People’s hearts.

fot. Justyna Wydra

W przerwach pomiędzy prezentowanymi wierszami usłyszeliśmy fantastyczny debiutancki występ Julii Basisty oraz Marii Ligęzy, które przedstawiły swoją własną twórczość (mam ogromną nadzieję, że niedługo wszyscy będą mieli okazję poznać ich niezwykły duet).

fot. Justyna Wydra

W ramach podsumowania umieszczam krótką refleksję Ruth Padell na temat poezji (przetłumaczoną przeze mnie):

Poezja łączy dwie najgłębsze ludzkie potrzeby: mówienie o naszym bólu i rozumienie go. Pozbawieni wszystkiego innego zwracamy się do mocy łączenia słów, wyrażania tego, co dzieje się wewnątrz i na zewnątrz, nadając temu sens, który możemy dzielić.

Wiersz to język pod presją: naładowany, niezapomniany wzór słowa w najmniejszej możliwej przestrzeni. Stworzony z potrzeby i wrażliwości, przez odrzucenie tego, co drugorzędne, wiersz zwraca uwagę na to, jak myślimy o tym, co jest ludzkie. Dla tych, którzy w imieniu nas wszystkich bronią praw człowieka, wiersz jest jedną z najbardziej doniosłych i podstawowych potrzeb.”

(Foreward to In Protest- 150 Poems for Human Rights , Published in 1913 by the Human Rights Consortium, School of Advanced Study, University of London).

 

Jestem wdzięczna za ten czas i za wszystkich ludzi, którzy przyczynili się do jego stworzenia. Przede wszystkim ogromnie dziękuję Ani i Karolowi Wilczyńskim za współorganizację, zaufanie, czujność i możliwość działania (naprawdę bardzo bardzo się cieszę!). Dziękuję JCC za otwartość i udostępnioną przestrzeń. Dziękuję również wszystkim osobom prezentującym wiersze, którzy wyrazili tak wspaniałe zaangażowanie i podzielili się częścią siebie, jak i każdemu, kto przyszedł zachwycić się słowem. Dziękuję Alicji Ulmie za projekt plakatu wydarzenia, Julii Basiście i Marii Ligęzie za piękną aranżację muzyczną, Justynie Wydrze za cudowne zdjęcia, Krysi Dryjańskiej za użyczenie keyboardu, Dorocie Rybińskiej i Gabrieli Kuczyńskiej za pomoc w transporcie sprzętu  i oczywiście Karolinie Kubowicz za wielkie wsparcie.